14 stycznia 2010

Neuroshima Hex - papier, nożyce, kamień


Wkręciłem się ostatnio na nowo w Hexa. I na nowo Hex mi się przejadł. Generalnie jak się w coś wkręcam to na dobre. Pierwszy kontakt z Pokerem skończył się na obejrzeniu wszystkich odcinków Word Series of Poker z ostatnich 5 lat,  High Stakes Poker, National Heads-Up Chempionship z 4 ostatnich lat, Full Tilt Poker - Learn from the Pros, European Series of Poker z ostatnich 2 lat, Poker after Dark i paru innych. Romans z Heroes of Might and Magic 5 skończył się na przeczytaniu prawie całego forum Heroes Community na temat strategii, co z kolei doprowadziło nas z kumplami do dziesiątek prób obalenia kilku "niepokonanych" frakcji. Wyprawa z ciekawości na siłownię ciągnie się w postaci kolejnych karnetów, 7 godzin tygodniowo pod sztangą, zapasu suplementów w szafce oraz paru książek na temat zdrowego odżywiania. Długo można by wyliczać, wszystko jednak sprowadza się do tego, że gdy wkręcam się w Neuroshime Hex potrafię w ciągu 2-3 dni rozegrać ok 100 partii. Marnuję na to wiele godzin, lecz na szczęście w tym przypadku szybko mi przechodzi. 100 partii ciurkiem to taki limit. Potem już się rzyga tą grą. Nie mniej nim ją porzucę udając się na zasłużony odwyk pomarudzę trochę nad niezbalansowaniem Hexowych frakcji.


Nie oszukujmy się - Neuroshima Hex to takie trochę bardziej zaawansowane Papier-Nożyce-Kamień. Oczywiście zdarza się, że Papier nie wygrywa z Kamieniem a Kamień nie tępi Nożyc, ale w przytłaczającej większości przypadków reguła ktoś-bije-kogoś jest zachowana.
Może jeśli gra się casualowo, kilka partii na miesiąc, gdy kumple wpadną a Hex jest jedną z wielu planszówek do zabicia wolnego weekendu, tego nie widać tak bardzo, ale im więcej partii na koncie tym bardziej oczywisty jest fakt, że jedne armie biją drugie prawie zawsze.


Zastanawiam się jak to wygląda w Duelu, gdyż autor zdając sobie sprawę z zaistniałego faktu, wydając Babel 13, położył mocny nacisk na zbalansowaniu nowych armii . Oczywiście Neo dostaje straszny łomot od Borgo ale z pozostałymi armiami radzi sobie całkiem nieźle. Jeszcze lepiej na tym tle wygląda Nowy Jork, nie mniej podstawowe frakcje jak były tak dalej są stronnicze w potyczkach, dając większe szanse jednemu przeciw drugiemu.


Borgo
Z kim wygrywa: Posterunek, Neodżungla
Z kim przegrywa: Moloch, Nowy Jork
Wyrównana gra: Hegemonia


Borgo ze względu na wysoką inicjatywę i wiele kierunków ataku to totalny killer dla Posterunku i Neodżungli. Wręcz szokuje jak autor dodatku mógł wypuścić takiego bubla (widziałem ostatnio ze 20 walk Borgo vs Neodżungla i 18 z nich wygrało Borgo - nie mam pojęcia jak tu doszukano się "zbalansowania"). Wygrać z Borgo tymi armiami można wyłącznie dzięki szczęściu (w przypadku Posterunku to np. Pancerz Wspomagany + Bitwa na samym początku gry - darmowe 6 obrażeń, które może jeśli los się uśmiechnie wystarczą do utrzymania choć minimalnej przewagi na koniec). 


Przeciwko Borgo warto zaś wystawiać Bunkry. Mutki mają stosunkowo słaby atak oraz nie mają jednostek atakujących w kilku inicjatywach, przez co jeśli Bunkrowi uda się obudować to może być po grze (może, ponieważ dobrze ustawiony moduł +1 do siły ataku, może sprawić, że Borgo będzie systematycznie zdejmować osłonę z 3 pól, a my w swojej turze możemy zablokować jedynie 2 - dlatego warto zwracać uwagę na zdawałoby się niegroźne moduły). Tu w komfortowej sytuacji zwłaszcza jest Nowy Jork, który dzięki cesze sztabu, sprawia że nawet wolne jednostki mogą zdążyć zaatakować za parę punktów. 


Moloch
Z kim wygrywa: Borgo, Neodżungla, Hegemonia
Z kim przegrywa: Posterunek, Nowy Jork
Wyrównana gra: 


Moloch jest zdecydowanie najłatwiejszą armią do pokonania większości przeciwników. W zasadzie przegrywa tylko z Posterunkiem (choć i w to zaczynam powoli wątpić). Co prawda wiele zależy od początku. Jeśli w 1 turze dostaniemy same żetony natychmiastowe, zaś przeciwnik dostał dobre jednostki, możliwe że przegraliśmy, niezależnie jaką frakcją grał oponent. Moloch w Bunkrze nie zadaje za dużo obrażeń, dlatego tak ważne jest aby samemu nie dostał żadnych. Na szczęście Toster ma sporo jednostek, przez co prawdopodobieństwo że będzie czym się zastawiać jest większe. Co do Posterunku - ten zdejmuje osłonę ale... można zrezygnować z taktyki Bunkra, na rzecz stawiania sztabu w środku i skierowania całej mocy ognia we wrogi sztab! To zdecydowanie lepsze rozwiązanie w przypadku starcia tych 2 armii i gwarantuje całkiem wyrównany pojedynek. 


Niektórzy mówią, że Hegemonia bije Molocha. Nie do końca wiem skąd ten wniosek - może z faktu, że jednostki Hegemonii blisko sztabu uderzają silnie i łatwo przebijają się przez obronę? Moim zdaniem to mylne wrażenie, ponieważ nawet jeśli się przebiją to i tak Moloch szybko ją odbuduje, a niewielka ilość jednostek atakujących w wielu kierunkach sprawia, że zwykle Heg będzie biła w pojedynczych blokerów a nie we wszystkich 3 naraz. 


Posterunek
Z kim wygrywa: Moloch
Z kim przegrywa: Borgo
Wyrównana gra: Hegemonia, Nowy Jork, Neodżungla


Przypadek Molocha i Borgo już opisałem, a co do reszty frakcji - wydaje mi się, że Posterunek radzi sobie z nimi w miarę równo. Wątpliwości mogę mieć co do Neodżungli ponieważ wydawałoby się, że stosunkowo wysoka inicjatywa Posterunku pozwala na szybkie przerywanie Macierzy i eliminowanie najważniejszych modułów (zwłaszcza w kombinacji Jednostka+Bitwa po tym jak Neo dopiero co przyłączyła moduł - ot koszenie modułów zanim w ogóle zaczną być istotne), lecz niewielka ilość jednostek zwiększa prawdopodobieństwo, że Neo zdąży zasłonić moduły lub niebezpiecznie rozprzestrzeni Macierz nim Posterunkowi podejdą odpowiednie żetony (w ekstremalnych sytuacjach zdarzało mi się, że Outopost nie miał jednostek przez 3 tury z rzędu). W przypadku Nowego Jorku nie mam jeszcze do końca zdania. Teoretycznie Posterunek powinien wygrywać z Nowym Jorkiem na podobnej zasadzie co z Molochem, lecz rozegrałem za mało tego typu pojedynków aby móc obiektywnie stwierdzić jak tak naprawdę to wygląda - dlatego na razie daję wyrównaną grę. 


Hegemonia
Z kim wygrywa: 
Z kim przegrywa: Moloch
Wyrównana gra: Borgo, Posterunek, Nowy Jork, Neodżungla


Najbardziej wyrównana armia. W zasadzie poza Bunkrowym Molochem wszystkie walki są zaciekłe do samego końca i nie ma zdecydowanego faworyta. Fajnie się gra tą armią przyjacielskie rozgrywki, choć irytuje czasem jeśli masz ochotę po prostu kogoś upokorzyć wysoką wygraną :). Słyszałem jeszcze opinie, że Hegemonia pokonuje Borgo. Zupełnie się z tym nie zgadzam (raz nawet miałem zabawną sytuację, 3 razy z rzędu grałem z kolesiem Hegemonia vs Borgo i 3 razy z rzędu mieliśmy remis - coś niebywałego, bo remisy w Hexie zdarzają się bardzo rzadko), ale jak coś otwarty jestem na sugestie, kogo i jak można zniszczyć Hegemonią na starcie. 


Ach grałem jedną partię w której Hegemonia niszczyła Neodżungle na starcie. 1 żeton Hegemonii w grze - Podwójny Sieciarz. Sztab Neo w rogu planszy - zasieciowany. Istnieje tylko 1 pole z którego Neo może zdjąć sieciarza. Pierwsze żetony Neo - nie ma jednostki + bitwy ani Małej Bomby. W zasadzie już było po grze. Neo nie odblokuje sztabu aż do czasu Małej Bomby, jest więc na z góry straconej pozycji bo każda tura bez sztabu to rosnąca przewaga. No ale takie sytuacje zdarzają się rzadko. 


Nowy Jork
Z kim wygrywa: Moloch
Z kim przegrywa: 
Wyrównana gra: Borgo, Posterunek, Hegemonia, Neodżungla


Niezła armia, fajnie zbalansowana, dająca wiele wyrównanych potyczek. Z Molochem wygrywa ponieważ omija Bunkier, ale jeśli Moloch zrezygnuje z tej taktyki na rzecz, całej siły ognia prosto w sztab wroga (patrz akcja przeciw Posterunkowi) wtedy gra zaczyna być także wyrównana.


Neodżungla
Z kim wygrywa:
Z kim przegrywa: Borgo, Moloch
Wyrównana gra: Hegemonia, Posterunek, Nowy Jork


Neodżungla jest stosunkowo słabą armią. Borgo jedzie ją jak chce na prawo i lewo, Moloch dzięki odepchnięciu może bez trudu rozrywać Macierz i blokować najważniejsze pola (np. na sztab Neo wskazują 3 moduły - odepchnięcie + postawienie na tym polu jednostki w zasadzie kończy grę) a walka z pozostałymi frakcjami zależy od szczęścia. Jeśli mamy pecha i przeciwnikowi podchodzą jednostki + bitwa w chwili gdy wyłożyliśmy moduł i jeszcze go nie obstawiliśmy to po nas. Neo bez modułów nie ma sensu, a te dość łatwo zdejmować. Najlepiej się gra przeciw n00bom, którzy atakują sztab, wtedy oberwiemy za kilka punktów, by za chwile gdy Macierz będzie silna, przywalić za 12 w jednej turze, ale przeciw graczom, którzy choć troszeczkę grali dodatkiem nie ma szans na łatwą grę nigdy. Trochę to przypomina Posterunek - zawsze pod górkę i wszystko zależy od szczęścia. 

4 komentarze:

  1. Całkiem przydatny opis, tylko trochę się gubisz :).
    Najpierw piszesz, że Borgo przegrywa z Nowym Jorkiem, później, że Nowy Jork toczy wyrównaną walkę z Borgo ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. neodżngla rozwala wszystkich

    OdpowiedzUsuń
  3. To prawda Borgo jest OP też tak sądzę. Raz grałem Hegemonią i wygrałem z Borgo no ale na x innych przegranych meczy -_- Powinni zrobić coś z tym Borgo bo to masakra jest jakaś co oni robią. Co do Neodżungli noto nie przesadzaj oni też są mocni to prawda mają ciężko z Borgo ale tak jak wszystkie frakcje.

    OdpowiedzUsuń